Troska o środowisko naturalne to priorytet dla wielu międzynarodowych instytucji. Organizacja Narodów Zjednoczonych, w Ramowej Konwencji w sprawie Zmian Klimatu uzupełnionej później o tzw. Protokół z Kioto wzywa do ograniczenia emisji gazów powodujących efekt cieplarniany – był to jeden z tematów poznańskiej Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu. Wpisując się w te działania, Unia Europejska jest w trakcie zatwierdzania tzw. pakietu klimatyczno - energetycznego, zobowiązującego państwa członkowskie do redukcji emisji dwutlenku węgla o 20% do roku 2020.
Warszawa jako jedyne miasto w Polsce i drugie po Berlinie w Europie Środkowej, współpracuje w tym zakresie w ramach Grupy Liderskiej Wielkich Miast w Zakresie Zmian Klimatu - C40. Współpraca odbywa się również w ramach organizacji Inicjatywa Klimatyczna Clintona i Eurocities. Działalność ta ma na celu realizację konkretnych programów, takich jak termomodernizacja budynków publicznych, energooszczędne oświetlenie uliczne, wdrażanie przyjaznych środowisku praktyk w zakresie gospodarki wodą, ściekami i odpadami. W strukturze władz miejskich powołano Zespół ds. ochrony klimatu, którego zadaniem jest opracowanie rozwiązań umożliwiających obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery oraz zmniejszenie zużycia energii w stolicy.

Najwięcej emisji dwutlenku węgla powoduje wytwarzanie i użytkowanie energii i ciepła. Warszawa emituje od 5,5 do 6,5 tony CO2 na mieszkańca. To mniej niż w innych polskich miastach, jednak do 2020 r. wskaźnik ten powinien spaść do 4,5 - 5 ton na mieszkańca. Osiągnięcie tego celu wymaga współdziałania władz państwowych i lokalnych, przemysłu oraz – w odpowiedniej skali - nas samych, mieszkańców.
Przykładem działania, które możemy podjąć osobiście, i to od zaraz, jest oszczędne korzystanie z energii elektrycznej.
Powinniśmy zwrócić uwagę na korzyści z oszczędnego gospodarowania energią elektryczną. W ostatnich latach cena tej energii wciąż rośnie, tym niemniej istnieją sposoby, aby tego nie odczuć. Najprostszym jest stopniowa wymiana sprzętu gospodarstwa domowego. Nie musimy inwestować sporych sum na raz – można z powodzeniem zacząć choćby od wymiany żarówek na energooszczędne, na początek w tych lampach lub żyrandolach, które pozostawiamy włączone najdłużej.
Co prawda zwykła żarówka kosztuje kilka złotych, a energooszczędna przynajmniej kilkanaście, jednak ten wydatek to jednorazowa inwestycja, mogąca zwrócić się w rachunkach już po około pięciu miesiącach. Żarówki te zużywają około pięć razy mniej energii niż tradycyjne, są też przeważnie trwalsze, więc będziemy je dużo rzadziej wymieniać. Pewnym problemem może niekiedy okazać się ich kształt, nieodpowiedni do abażuru lub oprawy naszej lampy. Istotnie, część tych sprzętów być może będzie trzeba wymienić, jednak i tak z reguły robimy to co jakiś czas, a przy okazji możemy zadbać o oszczędność energii. Przykładowo, odpowiednikiem tradycyjnej żarówki o mocy 100 W i szacunkowej żywotności 1000 godzin jest żarówka (świetlówka) energooszczędna o mocy około 20 W i żywotności 6000 godzin – korzyści są oczywiste.
Podobnie lodówka, pralka, telewizor – prędzej czy później te nowe niegdyś urządzenia zużyją się i trzeba będzie zdecydować się na zakup ich „następców”. Jesteśmy zachęcani do zakupu tych produktów szeregiem ich nowych funkcji, łatwością obsługi oraz zapewnieniami o spełnianiu przez nie norm ekologicznych. Zweryfikować je można sprawdzając widoczną na opakowaniu lub obudowie etykietę z klasą energetyczną danego urządzenia – od A do G, gdzie A oznacza największą, a G najmniejszą energooszczędność. Jeszcze bardziej energooszczędne urządzenia posiadają klasę A+, a najnowsze i najbardziej oszczędne – A++. Dla przykładu, w zależności od klasy energetycznej nowa pralka zużywa od 0,57 do 1,7 kWh energii elektrycznej oraz od 35 do 80 (w przypadku dużych urządzeń) litrów wody na jedno pranie. Stare pralki zużywają nawet ponad 2 kWh i przeważnie nie mniej niż 70 litrów. Spośród użytecznych funkcji różnych urządzeń warto z kolei korzystać z energooszczędnego trybu pracy, a także po prostu wyłączać, a nie przełączać w tryb uśpiony (stand-by) telewizor lub komputer na czas, kiedy nie ma nas w domu i na noc. Według szacunków Komisji Europejskiej pozostawianie w trybie uśpionym telewizora oznacza około 40%, a ładowarki do telefonu komórkowego nawet 95% zmarnowanej energii!
Duża energooszczędność urządzenia może oznaczać jego wyższą cenę. Jednak – jak w przypadku żarówek – ten dodatkowy koszt wkrótce się zwróci. Przy okazji stary sprzęt należy oddać do utylizacji, na przykład w miejscu zakupu nowego lub w specjalnych punktach zbiórki.
Takie postępowanie dla nas samych oznacza oszczędności. Natomiast dla środowiska naturalnego – dzięki mniejszemu, a przynajmniej niewzrastającemu zapotrzebowaniu na energię – mniejsze zużycie paliw przez elektrownie a przez to mniejszą emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Tak więc, dbając o własne finanse możemy przy okazji osobiście przyczynić się do realizacji postulatów międzynarodowych organizacji apelujących o ochronę środowiska naturalnego, redukcję efektu cieplarnianego i – szerzej – poprawę jakości życia. W naszym domu, mieście, na naszej planecie.
Zobacz film:
Zobacz także:
Kampania Komisji Europejskiej "Zmieniaj"